Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
78 postów 694 komentarze

alfabet

Henryk Dąbrowski - Wolność nie czyni ludzi szczęśliwymi, czyni ich po prostu ludźmi

Sąd Najwyższy: można wlewać młode wino do starych bukłaków

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sąd Najwyższy nadał słowom „a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” występującym w art. 115 § 11 kk. z 1997 roku nową TREŚĆ naruszając tym samym konstytucyjną zasadę podziału władz

 

 

 

Uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2016 roku rozszerzyła pojęcie osoby najbliższej na osoby pozostające w związku homoseksualnym (LINK)


Na pytanie prawne skierowanego przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf
 

1. Czy odmienność płci jest warunkiem pozostawania we wspólnym pożyciu w rozumieniu art. 115 § 11 kk.?
2. Jakiego rodzaju więzi charakteryzują stan wspólnego pożycia w rozumieniu art. 115 § 11 kk.?


Sąd Najwyższy udzielił następującej odpowiedzi
 

Zawarty w art. 115 § 11 kk. zwrot „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” określa osobę, która pozostaje z inną osobą w takiej relacji faktycznej, w której pomiędzy nimi istnieją jednocześnie więzi duchowe (emocjonalne), fizyczne oraz gospodarcze (wspólne gospodarstwo domowe). Ustalenie istnienia takiej relacji, tj. „pozostawania we wspólnym pożyciu”, jest możliwe także wtedy, gdy brak określonego rodzaju więzi jest obiektywnie usprawiedliwiony. Odmienność płci osób pozostających w takiej relacji nie jest warunkiem uznania ich za pozostających we wspólnym pożyciu w rozumieniu art. 115 § 11 kk.

 

 

Przypomnijmy brzmienie zapisów dotyczących pojęcia osoby najbliższej w kolejnych kodeksach karnych: z 1932, 1969, 1997 roku

 

Art. 91 kk 1932

§ 1. Najbliższy jest to krewny w linii wstępnej lub zstępnej, rodzeństwo, małżonek, tudzież rodzice, rodzeństwo i dzieci małżonka.

§ 2. Bliski jest to osoba, która z tytułu pokrewieństwa, powinowactwa, przyjaźni lub obowiązku wdzięczności ma prawo liczyć na szczególne względy danej jednostki.

 

Art. 120 kk 1969

§ 5. Najbliższy jest to małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca faktycznie we wspólnym pożyciu.

 

Art. 115 kk 1997
§ 11. Osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

 


Zauważmy, że kodeks karny z 1969 roku używał w art. 120 § 5 słów „a także osoba pozostająca faktycznie we wspólnym pożyciu”. Kodeks karny z 1997 roku pozostawił zapis praktycznie bez zmian, zatem możemy wnosić, że akceptował TREŚĆ zapisu z 1969 roku, która była rozumiana jako konkubinat. Należy podkreślić, że ponad wszelką wątpliwość TREŚCIĄ zapisu w kodeksie karnym z 1969 roku nie był zawiązek homoseksualny.

 

Problem polega na tym, że Sąd Najwyższy nadał słowom „a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” występującym w art. 115 § 11 kk. z 1997 roku nową TREŚĆ naruszając tym samym konstytucyjną zasadę podziału władz, mamy bowiem

 

Art. 10. Konstytucji

1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.

2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.

 


Uważam, że Sąd Najwyższy przekroczył swoje uprawnienia, bowiem jego wyrok nie jest ani interpretacją prawa, ani objaśnieniem prawa, lecz stanowi zmianę prawa, zaś zmiany prawa są zastrzeżone dla organów ustawodawczych jakimi są Sejm i Senat.

 

 

 

Henryk Dąbrowski

KOMENTARZE

  • Autor
    Bardzo słuszny alarm. To lewackie (i to w najgorszym, faszystowsko-satanistycznym znaczeniu tego słowa) nadużycie ze strony Sądu Najwyższego. To dalsze psucie i tak zepsutego systemu prawnego. To samowolna zmiana kompetencji władzy sądowniczej.

    Każde prawodawstwo obowiązuje w takiej jego intencji jaka była w chwili jego uchwalenia. Dotyczy to i znaczeń słów, które nie podlegają interpretacji.

    Zwrot „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu” nie odnosił się do związku homoseksualnego, a i dziś nie może, bo Państwo ma obowiązek chronić Rodzinę.
  • Jakoś cicho o tym w ścierwomediach !
    Czy gadzinówka Szechtera nie powinna ogłosić sukcesu tęczowego świata ?
  • @miarka 23:37:40
    W Polsce obowiązuje prawo stanowione, w przeciwieństwie do np. USA gdzie mamy prawo precedensowe. Mnie tez dziwi i zastanawia ta cisza. Nikt się nie odzywa ani po lewej, ani po prawej stronie. Dla lewactwa (= ciemniactwa) nagle demokracja nie ma znaczenia. To nawet nie dziwi, bo im ani o demokrację, ani o tolerancję wcale nie chodzi. Prawa strona milczy, bo nie chce narażać się na oskarżenie o homofobię? Żyjemy w dziwnych czasach...
  • @Drab61 23:59:04
    Może właśnie ze względu na błąd prawny nie chcą zbyt wielkiego szumu robić?

    http://wyborcza.pl/1,75478,19681250,sad-najwyzszy-bliskosc-nie-zalezy-od-plci.html?disableRedirects=true
  • @Henryk Dąbrowski 14:55:18
    Bowiem nie tyle sukces jest ważny co wprowadzenie związków homoseksualnych do obiegu prawnego - dalej będzie im już łatwiej.

    "Dla wszystkich osób żyjących w związkach jednopłciowych ta uchwała oznacza, że dla państwa w sensie prawnym ich związek istnieje"

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY