Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
77 postów 690 komentarzy

alfabet

Henryk Dąbrowski - Wolność nie czyni ludzi szczęśliwymi, czyni ich po prostu ludźmi

Jak Postęp zapewnił bezpieczeństwo mordercom... (2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

... do podanych Postępowemu praniu mózgu i reedukacji społeczeństw Zachodniej Europy, dołączą społeczeństwa Europy Środkowej i Wschodniej, które pod komunistycznymi rządami nie miały okazji zetknąć się z najnowszymi osiągnięciami cywilizacji Postępu

 

 

Wiemy, że w roku 1989 historia przyspiesza i gwałtownie zmienia się świat. Również Postęp musi przyspieszyć. Niebawem do już rozpracowanych, podanych Postępowemu praniu mózgu i reedukacji społeczeństw Zachodniej Europy, dołączą społeczeństwa Europy Środkowej i Wschodniej, które pod komunistycznymi rządami nie miały okazji zetknąć się z najnowszymi osiągnięciami cywilizacji Postępu. Zderzenie to jest dla Postępu co najmniej niepożądane, bowiem w krajach komunistycznych nie brakuje umysłów światłych, gotowych do walki z pseudonaukowymi ideami. Toteż nie powinno Czytelnika dziwić, że właśnie w 1989 roku nastąpią dwa uderzenia. Wykonawcami będą Parlament Europejski i ONZ. Cel jest jasny – aby uniknąć dyskusji trzeba wprowadzić takie zapisy, by państwa chcące przystąpić do EWG musiały zaakceptować brak kary śmierci w kodeksie karnym. Wśród wyznaczonych do gry w tej orkiestrze będzie też Polska.

 

 

 

 

1989a

 

12 kwietnia 1989 roku w StrasburguParlament Europejski uchwala Deklarację podstawowych praw i wolności[1]. Tym razem siły Postępu zapisują wprost zniesienie kary śmierci. Deklaracja nie stanowi prawa i nie wszystkie ujęte w niej zapisy należą do prawa wspólnotowego, ale nie należy pomijać ani lekceważyć propagandowego efektu tej Deklaracji. W ten sposób społeczeństwa są powoli przekonywane i przyzwyczajane, że brak kary śmierci w kodeksie karnym, to rozwiązanie postępowe, światłe i jedynie słuszne.

 

Artykuł 1

Godność człowieka jest nienaruszalna.

Artykuł 2

Każdy ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego.
Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

Artykuł 22

Kara śmierci zostaje zniesiona.

 

 

 

1989b

 

7 grudnia 1989 Sejm PRL ogłosił amnestię, która m.in. osobom skazanym na karę śmierci zamieniała wyroki na 25 lat pozbawienia wolności. „W tamtym czasie górę wzięło naiwne przekonanie, że zmiana ustroju spowoduje, że przestępcy będą lepsi (sic!)” powiedział Zbigniew Ćwiąkalski. Problem jest obecnie głośny, bo w 2013 roku rozpoczęło się zwalnianie przestępców i na wolność trafiła prawie setka morderców i zboczeńców. O ile amnestia dla więźniów politycznych była w owym czasie całkowicie uzasadniona (miała miejsce w kwietniu 1989 roku), to objęcie kolejną amnestią morderców stawia pod znakiem zapytania kwalifikacje osób, którym w owym czasie powierzono rządzenie krajem. Mieliśmy wtedy rząd Tadeusza Mazowieckiego, ministrem sprawiedliwości był Aleksander Bentkowski, ministrem spraw wewnętrznych Czesław Kiszczak, a prezydentem gen. Wojciech Jaruzelski. Nie można wykluczyć, że ogłoszenie amnestii wynikało z chęci zmniejszenia wyroków mordercom księdza Jerzego Popiełuszki, ale zauważmy, że żaden z nich nie został skazany na karę śmierci.

 

 

 

1989c

 

Tym razem kolej na ONZ. W dniu 15 grudnia 1989 roku został przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych Drugi Protokół Fakultatywny [2] do znanego już nam Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych w sprawie zniesienia kary śmierci. Protokół stanowił prawo, wszedł w życie 11 lipca 1991 roku. Polska podpisała Protokół w dniu 21 marca 2000 roku, ratyfikowała 3 lipca 2014.

 

Artykuł 1

1. Wobec żadnej osoby pozostającej pod jurysdykcją Państwa-Strony niniejszego Protokołu nie wykona się kary śmierci.

2. Każde Państwo-Strona podejmie wszelkie niezbędne środki celem zniesienia kary śmierci w ramach własnej jurysdykcji.

Artykuł 2

1. Niedopuszczalne jest jakiekolwiek zastrzeżenie do niniejszego Protokołu z wyjątkiem zastrzeżenia złożonego w momencie ratyfikacji lub przystąpienia, które przewiduje dopuszczalność stosowania kary śmierci w czasie wojny, w wyniku skazania za najpoważniejsze przestępstwo o charakterze wojskowym popełnione w czasie wojny.

2. Państwo-Strona, składając takie zastrzeżenie, w momencie ratyfikacji lub przystąpienia zawiadomi Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych o przepisach prawa krajowego stosowanych w czasie wojny.

3. Państwo-Strona, złożywszy takie zastrzeżenie, poinformuje każdorazowo Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych o początku i końcu stanu wojny na swoim terytorium.

 

Zwróćmy uwagę na korelację podejmowanych działań. W kwietniu 1989 Parlament Europejski uchwala Deklarację w której zostaje zapisane zniesienie kary śmierci. Deklaracja nie jest prawem. W grudniu 1989 ONZ uchwala Drugi Protokół Fakultatywny, który znosi karę śmierci i który stanowi prawo, ale przystąpienie do niego nie jest obowiązkowe. Cały czas toczy się propagandowa walka mająca na celu przekonanie społeczeństw o słuszności wprowadzanych rozwiązań. ONZ oficjalnie głosi tezę, że „badania nie dostarczyły naukowego dowodu na to, że kara śmierci ma większy efekt odstraszający niż kara dożywotniego więzienia. Jest mało prawdopodobne by udało się uzyskać taki dowód w przyszłości. Hipoteza o odstraszającym działaniu kary śmierci wciąż nie znajduje potwierdzenia”.

Musimy z naciskiem podkreślić, że siły Postępu dysponują jedynie nieudowodnioną hipotezą, o jednakowym odstraszaniu kary śmierci i kary dożywotniego więzienia. Hipoteza ta była i jest propagowana w mediach, została spopularyzowana przez przeciwników kary śmierci i nadano jej status PRAWDY obowiązującej i jedynej. Status zasady której nie wolno podważać. Przypuśćmy, że hipoteza ta jest prawdziwa. Jeśli tak, to wynika stąd natychmiast, że nie może być prawdziwe stwierdzenie, iż kara śmierci ma większy efekt odstraszający niż kara dożywotniego więzienia. Zatem, w cytowanym stanowisku ONZ nie czytalibyśmy: „badania nie dostarczyły naukowego dowodu...”, ale napisano by wprost: „badania naukowe udowodniły, że kara śmierci nie ma większego efektu odstraszającego niż kara dożywotniego więzienia”.

Godność ofiar nie ma dla ONZ najmniejszego znaczenia. Fakt, że decyzje podjęte na podstawie nieudowodnionego domniemania (o jednakowym odstraszaniu kary śmierci i kary dożywotniego więzienia) mogą skutkować śmiercią wielu niewinnych osób, nie działa na ONZ odstraszająco. Postęp ma swoją cenę, a życie poddanych znaczy niewiele.

Staje się jasne, że w przygotowaniu jest kolejny krok: dokument, który zmusi państwa do zniesienia kary śmierci. Na początku lat dziewięćdziesiątych działania te były starannie ukrywane i starano się nie stwarzać wrażenia jakichkolwiek nacisków. Jednak wraz z upływem czasu przedstawiciele Postępu coraz śmielej zdejmują maski z twarzy [3].

 

 

 

1995

 

Ustawa z 12 lipca 1995 r. wprowadza moratorium na wykonywanie kary śmierci w Polsce. Obowiązujące od 1988 roku faktyczne moratorium nie miało podstaw prawnych i według niektórych źródeł polegało na nie wykonywaniu przez Radę Państwa (PRL), a później Prezydenta swoich obowiązków. Wskazuje się, że organy te (w państwie prawa do jakiego aspirowała Polska) nie dawały odpowiedzi o skorzystaniu, bądź nie z prawa łaski.

Stanisław Michalkiewicz pisze:

„W roku 1995 bowiem, kiedy Sejm wspomniane moratorium przedłużył, zapytaliśmy w imieniu Unii Polityki Realnej ówczesnego ministra sprawiedliwości Jerzego Jaskiernię, kto właściwie wprowadził to moratorium w roku 1988. Od pana Jaskierni otrzymaliśmy pisemną odpowiedź, z której ze zdumieniem przeczytaliśmy, że «nie można ustalić autora tej decyzji».” (LINK)

 

 

 

1997

 

W Polsce ustawą z dnia 6 czerwca 1997 roku zostaje wprowadzony nowy kodeks karny, który nie przewiduje kary śmierci. Kodeks wszedł w życie 1 września 1998 r.

 

 

 

2000

 

Osiągnięcie wyznaczonego celu zrealizowano w sposób mistrzowski. Najpierw powstaje Karta praw podstawowych Unii Europejskiej [4,5,6] przyjęta w Nicei, 7 grudnia 2000 roku, która nie jest prawem. Oczywiście jej twórcy nie zauważyli, że artykuł 2 stoi w sprzeczności z artykułem 1, bowiem przedkłada godność mordercy nad godność ofiary. Trup to trup – trupom najwyraźniej żadna godność w nowoczesnej Europie nie przysługuje. A może zabrakło rozumu i sumienia deklarowanego jeszcze w 1948 roku? Oczywiście o żadnym duchu już nie napisano, jakkolwiek wyczuwalny jest duch braterstwa z mordercami [7].

 

Artykuł 1

Godność człowieka jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona.

Artykuł 2

1. Każdy ma prawo do życia.

2. Nikt nie może być skazany na karę śmierci ani poddany jej wykonaniu.

 

Zapamiętajmy, że Karta praw podstawowych Unii Europejskiej w chwili powstania nie była prawem. Postawiono sobie cel skromny, nie zwracający niczyjej uwagi, nie rodzący sprzeciwów, kontrowersji i zbędnych dyskusji. Podano do wierzenia, że chodzi o wydzielenie i zebranie wspólnej (w państwach UE) części praw obywatelskich, aby stworzyć podstawowy zestaw norm dla tworzenia przyszłego prawa UE. Jest to bardzo istotny fakt, bowiem stanie się rzecz kuriozalna: coś co z założenia miało być jedynie punktem wyjściowym do tworzenia prawa samo stanie się prawem. Czytelnik z łatwością wyobrazi sobie bałagan będący konsekwencją tego kroku – cóż walec Postępu nabrał rozpędu (i doświadczenia). Pierwsze podejście nastąpi jeszcze przed przystąpieniem Polski do UE. Już 10 lipca 2003 roku specjalnie powołany Konwent UE opracował dokument – Konstytucję dla Europy. Część druga Konstytucji, to oczywiście znana już nam Karta praw podstawowych UE. Projekt konstytucji Rada Europejska zatwierdziła 18 czerwca 2004 roku, a państwa członkowskie UE stosowną umowę podpisały 29 października 2004 w Rzymie.

Jednak narody Francji i Holandii nie uległy siłom Postępu i w referendum powiedziały NIE obrońcom bandytów (Francja 29 maja 2005, Holandia 1 czerwca 2005). Brak zrozumienia konieczności dziejowej przez masy został potraktowany ze zrozumieniem, a siły Postępu postanowiły, że należy uświadomić masom czym jest konieczność.

 

 

 

2007

 

Odpowiedni traktat (znany jako traktat lizboński, a w wersji dla gawiedzi przedstawiany jako traktat reformujący), który zastąpił Konstytucję został uroczyście podpisany 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie w Klasztorze Hieronimitów bez pytania pospólstwa o zdanie. Traktat wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku. Nieprzypadkowy wybór miejsca podpisania traktatu miał uświadomić wszystkim przeciwnikom Postępu, gdzie jest ich miejsce, a odpowiednie zapisy w traktacie lizbońskim zmieniły status Karty praw podstawowych UE i zapewniły bezpieczeństwo mordercom.

 

Artykuł 6

1. Unia uznaje prawa, wolności i zasady określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej z 7 grudnia 2000 roku, w brzmieniu dostosowanym 12 grudnia 2007 roku w Strasburgu, która ma taką samą moc prawną jak Traktaty.

Postanowienia Karty w żaden sposób nie rozszerzają kompetencji Unii określonych w Traktatach.

Prawa, wolności i zasady zawarte w Karcie są interpretowane zgodnie z postanowieniami ogólnymi określonymi w tytule VII Karty regulującymi jej interpretację i stosowanie oraz z należytym uwzględnieniem wyjaśnień, o których mowa w Karcie, które określają źródła tych postanowień.

2. Unia przystępuje do europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Przystąpienie do Konwencji nie ma wpływu na kompetencje Unii określone w Traktatach.

3. Prawa podstawowe, zagwarantowane w europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz wynikające z tradycji konstytucyjnych wspólnych Państwom Członkowskim, stanowią część prawa Unii jako zasady ogólne prawa.

 

 

Należy zwrócić uwagę, na konstrukcję artykułu 6 – uznaje on za prawo jednocześnie Kartę praw podstawowych UE jak i Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Czyli dokumenty dotyczące tego samego zakresu praw i różne w postanowieniach [8,9,10]. Jest to niezwykły przykład prawnego bałaganu, ale potrafimy wyjaśnić jego przyczyny. Otóż można było bez najmniejszych problemów dołączyć Kartę praw podstawowych UE do projektowanej konstytucji UE. Wtedy Karta praw podstawowych UE stałaby się prawem nadrzędnym i nie rodziłoby to żadnych sprzeczności. Co więcej, w konstytucji można zamieścić coś co jest deklaracją praw, bo właściwy porządek między tak nadanymi prawami musiałyby zapewnić ustawy. I wszystko szło po myśli Postępu, aż do niespodziewanego zderzenia z francuskim i holenderskim NIE. Sprawa się natychmiast mocno skomplikowała, ale Postęp zdecydował, że tym razem masom nie odpuści. Sądzę, że siły Postępu celowo dołączyły Kartę praw podstawowych UE do traktatu lizbońskiego tworząc w ten sposób prawo, aby uniknąć zbędnej dyskusji z przedstawicielami narodów UE, a zarazem przetestować jak narody Unii zareagują. Najprawdopodobniej liczono się z tym, że w przypadku znacznego oporu trzeba będzie ustanowić nowe prawo, ale jeśli oporu nie będzie, to Postęp osiągnie nowe, wspaniałe szczyty.

 

 

 Henryk Dąbrowski

 

 

 

 

 

1.   Deklaracja podstawowych praw i wolności PE z kwietnia 1989 roku (LINK)

 

2.   Drugi Protokół Fakultatywny do Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych w sprawie zniesienia kary śmierci z grudnia 1989 (LINK)

 

3.   Przywódca europejskich socjalistów w Parlamencie Europejskim, niemiecki polityk Martin Schulz skrytykował 25.09.2007 nie tylko sprzeciw Polski wobec ustanowienia Europejskiego Dnia Przeciwko Karze Śmierci, ale również prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był zwolennikiem tej kary


Ludzie, którzy są za karą śmierci, zajmują wysokie stanowiska w Unii Europejskiej. Pytanie brzmi: jak długo jeszcze będziemy to akceptować? Jak długo mamy pozwalać, aby zwolennik kary śmierci, który się do tego otwarcie przyznaje, paraliżował nasze decyzje? Unijni przywódcy powinni pokazać, że Polska jest w tej kwestii całkowicie wyizolowana.

Mam nadzieję, że polski naród jest na tyle mądry, że szybko odeśle ten rząd do domu.

Nie można tolerować podważania wartości, których nikt inny w Europie nie kontestuje [...] bracia Kaczyńscy chcą sprowokować Unię tylko po to, by postawić się w roli obrońców polskich interesów narodowych. (LINK1, LINK2)

 

Wypowiedzi te są niezwykle cenne, bowiem dokumentują stosunki w UE. Oto niewiele znaczący polityk bez zażenowania, nie przebierając w słowach krytykuje głowę państwa polskiego, jedynie z powodu odmiennych poglądów w sprawie kary śmierci. Oto do głosu dochodzą ludzie, którzy uważają, że o PRAWDZIE można rozstrzygać przez głosowanie. Okazuje się, że mamy pewien zbiór „wartości, których nikt inny w Europie nie kontestuje”.Już nie dyskusja, przedstawianie argumentów, sprawdzanie poprawności rozumowania i badań, ale po prostu większość ma rację i monopol na PRAWDĘ. Jeśli w sprawie kary śmierci prezydent postkomunistycznego kraju jest traktowany w taki sposób, to jak są traktowani reprezentanci tych krajów w przypadku rozmów gospodarczych lub rozmów o podziale budżetu? Ciekawe jest czy pan Martin Schulz w podobnych słowach odważyłby się krytykować panią Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii w latach 1979–1990, która również była przeciwna zniesieniu kary śmierci lub zasugerować brytyjskim wyborcom odesłanie rządu Partii Konserwatywnej do domu?

Podobny przypadek eurotolerancji miał miejsce w roku 2004. Pan Rocco Buttiglione nie objął urzędu komisarza do spraw sprawiedliwości. Uniemożliwiono mu to, bowiem podczas przesłuchań przed komisją Parlamentu Europejskiego przyznał, iż akt homoseksualny uważa za grzech.

 

4.   Karta praw podstawowych Unii Europejskiej z 2000 roku (LINK)

 

5.   Karta praw podstawowych Unii Europejskiej z 2007 roku (LINK)

 

6.   Karta praw podstawowych Unii Europejskiej z 2010 roku (LINK)

 

7.   Postęp doskonale opanował umiejętność maskowania prawdziwych znaczeń przy pomocy słów wielkich, dlatego warto przywrócić choć na chwilę prawdziwą wymowę zapisów. Czytelnika nie powinien dziwić brak logiki. Postęp kieruje się własną logiką.

Artykuł 1

Godność morderców i ofiar jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona aż do śmierci.

Artykuł 2

1. Mordercy i ofiary mają prawo do życia. W przypadku ofiar prawo do życia nie oznacza prawa do przeżycia.

2. Mordercy i ofiary nie mogą być skazywani na karę śmierci ani poddani jej wykonaniu. Ofiara powinna pouczyć mordercę o istniejącym zapisie i poinformować władze o skuteczności prawa.

 

8.   Rzecznik Praw Obywatelskich, Janusz Kochanowski w piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska w listopadzie 2007 roku zwrócił uwagę, że formuła prawna Karty praw podstawowych Unii Europejskiej może doprowadzić do licznych konfliktów interpretacyjnych i zasugerował, by zamiast Karty Polska postulowała przyłączenie się Unii do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 roku, w stosowaniu której istnieje już ponad półwieczna praktyka. (LINK)

 

9.   W wywiadzie dla Rzeczpospolitej pan Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, powiedział

...ten styl zapisów prawnych jest wyrazem tendencji, która może, choć nie musi, okazać się niebezpieczna. Zawiera ona bowiem dążenie do jakiejś utopii prawnej, dzięki której wszyscy otrzymają nie tyle prawo do dążenia do szczęśliwości (jakie leży u podstaw konstytucji amerykańskiej), ile prawo do szczęścia przysługujące każdemu obywatelowi. Takie ujęcie jest utopijne, bo nie ma prawa, które mogłoby dać ludziom szczęście, dzieciom dobrych rodziców, osobom starszym i chorym szacunek i miłość, dać radość z pracy pracownikom i skłonić pracodawców, by ci ostatni pochylali się nad tymi pierwszymi z miłością niemalże ojcowską.”

T.P. Terlikowski, Karta praw podstawowych z krainy utopii, Rzeczpospolita, 29.11.2007 r. (LINK)

 

10.   Wyjaśnienia dotyczące Karty praw podstawowych UE (LINK)

 

 

 

 LINK

Zobacz wszystkie artykuły dotyczące kary śmierci

 

 

  

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY